Lekki biszkopt

Lekki biszkopt
Oceń przepis:
70 ocen Średnia ocena: 3.40

Przygotował:

Marieta Marecka

Seria kulinarna:
ABC gotowania - słodkości (odc. 1)
Trudność:
łatwe
Rodzaj dania:
Ciasta i ciasteczka
Kuchnia świata:
Kuchnia polska

Składniki:

  • 5 jaj (rozmiar L) lub 6 (rozmiar M)
  • 1 szklanka cukru (najlepiej drobnego do wypieków)
  • ⅔ szklanki mąki pszennej (typ 450-500)
  • ⅓ szklanki maki ziemniaczanej lub kukurydzianej
  • szczypta soli
Krem mascarpone:
  • 500 g mascarpone
  • 500 g śmietanki kremówki 30-36%
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 3-4 łyżki cukru pudru
  • pasta z wanilii
Dodatki:
  • świeże truskawki

Kalkulator wag i miar

Kalkulator kulinarny

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia (sam spód).

Do dzieży miksera wlewamy białka, dodajemy szczyptę soli i ubijamy na . Następnie, łyżka po łyżce dodajemy cukier. Białka powinny być sztywne i bialuteńkie. Kolejno dodajemy żółtka, każde kolejne dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze rozmiesza się z białkami. Masa jajeczne powinna być puszysta, dość gęsta.

Wyłączamy mikser i do masy przesiewamy obie mąki. Delikatnie, krótko acz dokładnie mieszamy ze sobą składniki za pomocą szpatułki. Dbamy o to, by na dnie dzieży nie znalazła się nierozmieszana mąka.

Przelewamy ciasto do formy, wyrównujemy wierzch i od razu wstawiamy do pieca. Po ok. 35 minutach sprawdzamy czy ciasto się upiekło, albo naciskając delikatnie wierzch ciasta (powinno sprężynować) lub wbijając patyczek, który po wyciągnięciu powinien być suchy.

Biszkopt studzimy w formie, możemy nim rzucić z wysokości ok. 50 cm na podłogę (połóżcie wcześniej ściereczkę na podłogę albo dywanik). Po wystudzeniu delikatnie odcinamy boki ciasta od rantów tortownicy, odwracamy biszkopt do góry nogami i studzimy całkowicie. Biszkopt rozcinamy najlepiej dopiero na drugi dzień po pieczeniu. Nasączamy (np. słodką, mocną herbatą), przekładamy ulubionymi kremami (np. mascarpone) i dekorujemy, np. truskawkami.

Krem mascarpone:

Żelatynę zalewamy zimną wodą i odstawiamy do spęcznienia. Następnie rozpuszczamy w kąpieli wodnej.

Mocno schłodzoną śmietankę i mascarpone przekładamy do dzieży miksera. Miksujemy do połączenia, następnie dodajemy cukier puder i krótko razem miksujemy. Do schłodzonej, rozpuszczonej żelatyny dodajemy łyżkę kremu, mieszamy i przelewamy do mascarpone z kremówką razem z pastą z wanilii, miksujemy do połączenia.

Krem można odstawić na chwilę do lodówki do lekkiego stężenia, lub od razu nakładać na tort, roladę, czy dekorować babeczki.

Porady Mariety:

  • Nim zaczniesz ubijać jaja przygotuj sobie, odmierz i postaw pod ręką wszystkie niezbędne składniki i sprzęty – to istotne, bo białka po ubiciu nie mogą na nic czekać, podobnie gotowa masa na ciasto. Piana opadnie… biszkopt się nie uda. To dobry moment, by nagrzać piekarnik. Biszkopt wstawiamy do ciepłego pieca!
  • Jaja do biszkoptu muszą być bezwzględnie świeże (jak i do wszystkich wypieków) i w temperaturze pokojowej.
  • Blaszkę/tortownicę wykładamy papierem do pieczenia tylko na spodzie. Wybierajcie do pieczenia blaszki dobrej jakości, nie zardzewiałe, najlepiej pokryte nieprzywierającą powłoką. Dzięki temu, będziecie mogli pozostawić ciasto przełożone kremem, lub sernik w lodówce bez stresu, że odbarwi Wam się krem (brzydki, siny kolor) oraz… co bardziej istotne, krem/sernik nie zmieni smaku na „metalowy”. Nawet przez papier do pieczenia serniki czy kremy potrafią złapać ten smak, o ile macie kiepskiej jakości formy.
  • Sprzęt do przygotowania ciasta musi być bezwzględnie czysty, żadnych paproszków, resztek tłuszczu etc. Jaja mogą się nie ubić!
  • Zaczynamy od ubicia białek na tzw. 2/3 ze szczyptą soli.
  • Następnie dodajemy cukier, łyżka po łyżce, nie wszystko na raz! Nie chcemy aby za bardzo obciążona piana opadła, nie dźwignie ciężaru całej ilości cukru. Z racji tego, że to ciasto bez środków spulchniających, musimy dbać o ubite białka, bo tylko dzięki nim ciasto urośnie i będzie puszyste.
  • Kolejny krok, dodajemy żółtka, po jednym, bez pośpiechu.
  • Suche składniki dodajemy na samym końcu, i co najważniejsze! Nie ubijamy już, tylko krótko, ale bardzo dokładnie mieszamy całość szpatułką/łopatką, pozbywamy się grudek mąki. Mąkę warto dodać w dwóch trzech porcjach, żeby na raz za mocno nie obciążyć puszystej masy jajecznej. Ale! Zbyt długie mieszanie spowoduje, że biszkopt nie wyrośnie za bardzo i będzie miał zbitą konsystencję. Jednak przed samym przelaniem ciasta do formy, warto „zajrzeć” na spód masy, bo zdarza się, że na dnie pozostaje nierozmieszana mąka.
  • Od razu po wymieszaniu składników biszkopt powinien być przelany do formy i niezwłocznie wstawiony do nagrzanego pieca! Nie może czekać na nic. Delikatnie przelewamy ciasto, wyrównujemy wierzch i do pieca.
  • Jak sprawdzić czy biszkopt jest upieczony? Przede wszystkim nie otwieramy piekarnika w trakcie pieczenia, obniża to drastycznie temperaturę w piecu i klops. Biszkopt potrafi opaść. Piekarnik możemy otworzyć dopiero pod koniec pieczenia. Ja zawsze sprawdzam stopień upieczenia….dotykając, lekko naciskając wierzch ciasta, jak ładnie sprężynuje tzn. że jest upieczony. Można oczywiście wbić patyczek, ale ja tego nie robię.
  • W jakiej temperaturze i jak długo pieczemy biszkopt? To zależy: od Waszego piekarnika – musicie potrenować i przetestować piekarnik. U mnie temperatura 170 stopni i ok. 35-40 minut. Ale u Ciebie być może sprawdzi się lepiej 180 st. i 35 minut. Poza tym, wszystko zależy też od wielkości formy, jeśli wybierzesz tę z mniejszą średnicą, ale wyższą, to biszkopt będzie piekł się dłużej, niż ta sama ilość ciasta w szerszej, a niższej formie.
  • Jak duża forma na podany przepis? Na biszkopt na 5 jajach wielkości L wybierz formę od 23 cm (jeśli biszkopt ma być wysoki, np. planujesz go przeciąć na 3 blaty) aż do średnicy 28 cm, jeśli ma być niższy i nie chcesz go przecinać.
  • Ciasto studzimy w formie, dzięki czemu boki ciasta nie będą się rwały przy wyciąganiu. Ja wyciągam ciasto z formy po ok. 15 minutach, delikatnie odcinając je od brzegów. Od razu odwracam je do góry nogami na deskę wyłożoną kolejnym arkuszem papieru i delikatnie ściągam papier ze spodu. Dzięki temu po wystudzeniu mam biszkopt równiutki jak stół.
  • Biszkopt studzę zupełnie, nim zacznę go przekrajać. Ba! Ja go piekę dzień wcześniej, żeby przez noc lekko wysechł, dzięki temu nie rwie się w trakcie przekrajania. Wystarczy zostawić do na blacie, przykrytego ściereczką kuchenną.

 

 

 

Dołącz do CANAL+ i oglądaj CANAL+KUCHNIA jak chcesz i kiedy chcesz!
Nie wiesz jaką ofertę wybrać? Sprawdź porównanie!
OGLĄDAJ CANAL+ KUCHNIA